Pogaduchy...już otwarte :)
@wojek
Owszem próbuje się uzasadnić ten ruch systematyzacją, ale to bzdura, bo niestety tak jest, że astronomia to właściwie dziedzina pierwotna wobec fizyki czy geografii. Nie było zasad dynamiki, fizyki...nie było cyfr nawet i zaawansowanego pisma, a ludzi już obserwowali niebo i próbowali nazywać, systematyzować i uzasadniać swoje obserwacje tego, co na niebie widzieli. To dało mnóstwo kultów religijnych...to wpływało na architekturę, której pozostałości sprzed wielu tysięcy lat wciąż są kontrowersyjne...nie było geografii, a ludzie już podróżowali znając pewne specyficzne układy gwiazd...to ich układy i pozycje były jedynymi wyznacznikami stron świata, kursów żeglarzy czy tras podróżników...to w wyniku takich podróży dopiero zaczęły powstawać mapy i rodziła się geografia, jaką znamy.
Oczywiście, że obecna astronomia to także zaawansowana kosmologia i fizyka cząstek, ale to wypływa z tego, że wszystkie nauki ścisłe się już przenikają i naprawdę trudno pomijać np zagadnienia fizyki w chemii, czy matematyki w astronomii.
"Bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
"Zaufanie nie stanowi kontroli, a nadzieja nie jest strategią"
Odpowiedz
Na pewno nie jest moim zamiarem deprecjonować astronomii,
zwłaszcza przy ujęciu zasług historycznych, które podałeś.  Smile

Raczej chodzi mi o to, że to nauka już raczej niejednorodna,
i obecnie można by ją przydzielić do kilka innych nauk,
np. do fizyki, geografii i historii (w tym sztuki).
Chociaż Wolszczana nazywają astronomem, ale czy za tym
tytułem kryje się samodzielna nauka o nazwie 'astronomia'?,
hmmm....

Za 'komuny' był taki przedmiot 'fizyka z astronomią',
chyba w czwartej klasie ogólniaka, i nie we wszystkich
profilach (na pewno był w mat-fizie), ale astronomii jako
osobnego przedmiotu raczej nigdy nie było, choć wtedy
system szkolnictwa byl bardziej tradycyjny niż teraz.
Odpowiedz
Nie ma znaczenia, co było za "komuny", choć faktycznie taki przedmiot był w 4 klasie liceum i sam go miałem...nie oznacza to jednak, że wtedy ktoś miał jedynie słuszny pogląd i połączył te 2 dziedziny. Po prostu astronomia bazowała bardziej na klasycznych narzędziach...jakby ktoś nie wiedział, to komputerów ani w domach, a ni w szkołach nie było raczej...a chodziło raczej o nauczenie podstaw - pojęć, teorii, osiągnięć.
Astronomia jest niejednorodna w takim samym zakresie jak niejednorodna jest biologia, bo czym jest biologia?...jest naukę o przejawach życia czyli procesów opartych na chemii i fizyce, bo tym właśnie jesteśmy, choć wielu widzi w tym jakieś siły sprawcze "z góry". Nikt jednak biologii nie wykreśli, bo byłoby to istnym kretyństwem. Niejednorodna i nieokreślona może być wyłączona jako samodzielna teraz teologia...przecież to nic innego jak nauka z pogranicza filozofii i kulturoznawstwa...może i z własnymi pojęciami, ale bez standaryzowanego aparatu pomiarowego, bez teorii i hipotez, które ten aparat mierzy i weryfikuje.
Dla mnie ten zabieg to czysta polityczna zagrywka, bo chodzi o pieniądze, które rząd musi wpłacić na kościół jako rekompensatę za wsparcie obecne i w czasie wyborów. Taki ruch oznacza dodatkowe środki na uczelnie i kierunki o takim profilu, na granty dla Rydzyka i jemu pokrewnych...po prostu szkoda gadać i Gowin powinien ze wstydu zapaść się pod ziemię za coś takiego.
A na podsumowanie
   
"Bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
"Zaufanie nie stanowi kontroli, a nadzieja nie jest strategią"
Odpowiedz
Sie popłakałem prawie Smile
https://www.youtube.com/watch?v=wZy7CteXdKI
https://www.youtube.com/watch?v=22JRVV7cQ-U
"Bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
"Zaufanie nie stanowi kontroli, a nadzieja nie jest strategią"
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości