Chiny na swojej granicy instalują turystom spyware
#1
O bulwersującej praktyce chińskiej straży granicznej informuje u siebie DP. Poniżej cytat i link o artykułu, w którym sporo odnośników o źródeł zagranicznych również.



Cytat:Chińska straż graniczna instaluje aplikację śledzącą na smartfonach turystów, wjeżdżających do kraju. Robi to bez wiedzy przekraczających granicę. Aplikacja wydobywa e-maile, SMS-y i kontakty ze smartfonów, a także informacje o urządzeniu.

Straż graniczna w autonomicznym regionie Sinciang instaluje aplikację bez zgody i wiedzy turystów. Osoby przekraczające granicę z Kirgistanem były proszone po prostu o przekazanie smartfonów do rutynowej kontroli, co samo w sobie jest niepokojące. Na urządzeniach z Androidem instalowana jest aplikacja, te z iOS-em są analizowane na miejscu. Poza smartfonami i PIN-ami do nich funkcjonariusze kontrolują też inne urządzenia elektroniczne jak kamery i aparaty fotograficzne. Kontrola zajmuje około godziny i odbywa się w osobnym pomieszczeniu.
Turyści nie byli informowani o tej aplikacji, nie wiedzieli jakich informacji szuka ani gdzie je wysyła. Do sedna sprawy dotarli z pomocą turystów dziennikarze Guardiana, New York Timesa i Süeddeutsche Zeitung, władze Chin nie udzieliły żadnych informacji.
Aplikację instalowali funkcjonariusze z przejścia granicznego w Irkesztamie (oznaczone na mapie poniżej). To ruchliwe miejsce, wykorzystywane przez przedsiębiorców i turystów, podążających dawnym Jedwabnym Szlakiem. Na razie nie wiadomo, czy podobne działania były prowadzone także na innych przejściach granicznych, ale nie można tego wykluczyć.
Źródło

https://www.dobreprogramy.pl/Chinska-str...02632.html

Ponadto inny artykuł w temacie
https://www.cyberdefence24.pl/chiny-kont...martfonach
"Bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
"Zaufanie nie stanowi kontroli, a nadzieja nie jest strategią"
Odpowiedz
#2
Ciekawe co taki Chińczyk zrozumiałby z moich polskich wiadomości xd
1. Zawsze mam rację.
2. Jeśli nie mam racji, patrz pkt 1.
Odpowiedz
#3
Co myślisz że nie mają tłumacza ?! Mają i to pewnie jakiś skur... co nawijają płynnie w kilku językach albo programem będą tłumaczyć. i szukać słowa klucze napd wybuch dziś itp.
Warstwy ochrony

1)Ograniczenie/blokowanie dostępu do danych/aplikacji
2)Odizolowanie i tworzenie osobnych baz danych/aplikacji
3)Kopia zapasowa systemu/ważnych danych.
4)Wykrywanie i kasowanie wirusów/złośliwych aplikacji.
Odpowiedz
#4
Wbrew temu co chcą USA Chiny są dziś mocarstwem, a dzięki efektowi masy - coraz bardziej odskakują intelektualnie.
Co do tłumaczy - oblukaj ten profil: https://www.facebook.com/redakcjapolska/ wiele zrozumiesz Smile

Nawet ja mam do nich pozytywne podejście, traktuję ich jako idealną przeciwwagę dla Władymira Władymirowicza - on nam Sosnowiec, oni mu Syberię Wink
Odpowiedz
#5
Hahaha...jak widzę tam na FB wpisy oznaczone "China Daily", to od razu mam skojarzenie "Russia Today" i plany naszego rządu na angielskojęzyczny oficjalny serwis
https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/po...-i-analizy
Coś jak Poland24 albo Poland In...albo lepiej Tongue

A tu już konsekwencje czyli oznaczanie omawianego chińskiego oprogramowania szpiegowskiego...pierwsi robią to Symantec - dla nich to PUP - oraz Malwarebytes - dla nich to z kolei już malware.
https://www.theinquirer.net/inquirer/new...er-control
"Bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
"Zaufanie nie stanowi kontroli, a nadzieja nie jest strategią"
Odpowiedz
#6
Singciang to prowincja zamieszkana przez etnicznych Ujgurów (z grupy ludów Turkmeńskich) wyznających Islam. Chińskie władze z nimi walczą, a władze USA zgodziły się określić to jako walkę z terroryzmem. Także potraktuj to jako wjazd do Czeczenii, Syrii czy Autonomii Palestyńskiej - przecież możesz współpracować z terrorystami, prawda? ^^
Człowiek, któremu zazdroszczą najlepszych pomysłów na sygnatury...
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości