ACTA 2.0 - gdzie leży prawda?
#1
Mówią, że "prawda leży pośrodku", ale według niektórych "prawda leży tam, gdzie leży"...problem tylko, gdzie jest to "gdzie". Wstęp nieco zawiły, bo sam nie wiem, jak podejść do nagłaśnianej w mediach od wczoraj informacji, że Parlament Europejski zagłosował za wprowadzeniem ograniczeń internetu, określając je wręcz jako ACTA 2.0. Zastawiające jest dla mnie, że w przekazie tej informacji widać wyjątkową polaryzację, która wiedzie jakby dwutorowo
- wg opcji politycznej czyli "dobre PIS głosowało na NIE, a złe PO było na TAK", co widać w przekazie medialnym rządowych mediów ponoć publicznych i wszystkich innych tzw. niezależnych (TV, portale, prasa)
- wg interesu własnego czyli mniejsi i bardziej niezależni są bardziej stonowani i nawet za wprowadzonymi zmianami - więksi, ale zależni finansowo po drugiej stronie.
Jakby nie patrzeć na przyczyny podziałów i różnic w osądzie decyzji i jej ewentualnych konsekwencji, to nawet ci najbardziej zażarci w sporach z pewnie nie do końca wiedzą...bo chyba nikt nie wie...jakie będą realne skutki wprowadzanych zmian. 
Przykłady odległych od siebie interpretacji linkuję poniżej i nawet nie staram się samemu interpretować faktów...powiem tylko tyle, że kiedy wcześniej pisano o tych propozycjach byłam na "nie", ale to, co wprowadzono nie jest tym samym i chyba byłbym na "tak"...ale nie wiem tego na pewno  Disbeliever

Cenzury internetu nie będzie. Mity o ACTA 2 mają na celu osłabienie opozycji
Polski rząd nie poparł ACTA 2.0 w oryginalnym brzmieniu
ACTA 2.0 przyjęte. Czekają nas ograniczenia linkowania, ale Wikipedia jest bezpieczna

Nie wiem..ma ktoś jakieś własne przemyślenia?...konkretne wnioski...sugestie? Co o tym sądzicie?
"Bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
"Zaufanie nie stanowi kontroli, a nadzieja nie jest strategią"
Odpowiedz
#2
https://www.facebook.com/StopACTA2.Polan...7676956973
https://www.facebook.com/fpjaceksierpins...4435699114
Odpowiedz
#3
To bardzo poważny problem i robi się coraz głośniej w temacie cenzury internetu w naszym kraju. Póki co zwiększono znacznie w tym zakresie uprawnienia policji, służb skarbowych i UOKiK, a teraz dochodzi wymiar obronności kraju. Pętla się coraz bardziej zaciska tym bardziej, że w ubiegłym roku był wrzucony projekt PiS o nowych obowiązkach kluczowych gałęzi gospodarki wobec państwa w kontekście obronności, w tym o wygaszaniu działalności niektórych z nich. Tu ponownie wrzuca się ten kontekst, co pozwala na znacznie większą swobodę władzy w blokowaniu dostępu do internetu lub przejmowaniu jego możliwości na potrzeby państwa. Wystarczy, że powiąże się choć część projektowanych przepisów z ustawą o obronności kraju, a szczególnie tych dotyczących obowiązkowych służebności przedsiębiorstw dla obronności. Wtedy można wszystko podciągnąć pod nowe paragrafy.
O zakusach obecnego układu rządzącego na kontrolę internetu pisaliśmy też u nas wcześniej np.
https://safegroup.pl/thread-9990.html?highlight=cenzura
https://safegroup.pl/thread-12226.html?h...ht=cenzura
https://safegroup.pl/thread-12290.html?h...ht=cenzura
"Bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
"Zaufanie nie stanowi kontroli, a nadzieja nie jest strategią"
Odpowiedz
#4
Analiza zagrożenia ze strony nowego projektu prawicy dotyczącego kontroli mediów. Warto przeczytać i samemu wyrobić sobie pogląd na tę sprawę tym bardziej, że w mediach mało na ten temat mówi.

Cytat:Projekt ustawy o ochronie wolności słowa w serwisach społecznościowych miał gwarantować, że w internecie nie będą prowadzone działania cenzorskie. Zdaniem prawników jest wręcz przeciwnie: proponowana w ustawie Rada Wolności Słowa będzie niczym urząd cenzury, nieprecyzyjne terminy grożą arbitralnością decyzji, a o tym, które treści w sieci zablokować, zdecyduje prokurator.
(...)
Zdaniem Marzeny Błaszczyk z zarządu stowarzyszenia Sieć Obywatelska Watchdog Polska, które zajmuje się jawnością i dostępem do informacji, idea stworzenia w obecnych czasach instytucji państwowej nadzorującej media społecznościowe to "próba wpływania na wolność słowa i próba ograniczania debaty publicznej".

Dotyczy to m.in. planu stworzenia Rady Wolności Słowa. Według projektu ustawy w radzie zasiadać ma wraz z przewodniczącym (w randze sekretarza stanu) pięciu członków. Na sześcioletnią kadencję miałby ich powoływać Sejm większością 3/5 głosów - ale gdy to się nie uda, ma obowiązywać zwykła większość. Członek Rady Wolności Słowa nie będzie musiał mieć wyższego wykształcenia, jeśli będzie posiadać "niezbędną wiedzę w zakresie językoznawstwa lub nowych technologii".
(...)
Prokurator miałby decydować, które treści zablokować
Szczegółowej analizy prawnej projektu podjęło się dwóch prawników: Krzysztof Izdebski - dyrektor programowy Fundacji ePaństwo i Patryk Wachowiec z fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju.
"Co do zasady nie jest rolą państwa ingerencja w treść debaty publicznej. Instrumenty prawne odnoszące się do wolności słowa powinny być kształtowane w taki sposób, aby działania organów władzy były jak najmniej inwazyjne. Każdy przejaw takiej ingerencji powinien odpowiadać stopniu naruszenia dóbr konkretnej osoby" - oceniają prawnicy i stwierdzają, że "indywidualną wolność słowa autorzy projektu odczytują jako zbiorowe prawo do wypowiedzi. W takim układzie państwo staje się swego rodzaju moderatorem debaty w internecie i jedynie od oceny piastunów organów władzy zależeć będzie mogło, która wypowiedź znajdzie aprobatę, a która nie" - podkreślają.
Również oni zwracają uwagę na brak precyzji terminów wymienionych w dokumencie, które "albo nie są zdefiniowane, albo odwołują się do nieostrych pojęć", co "może rodzić obawy, że zamysłem projektodawców może być zapewnienie ochrony prawnej tylko tym treściom, które mieszczą się w aksjologii władzy". Potwierdzają opinie, że jest niebezpieczeństwo, iż to większość rządząca będzie wybierać członków Rady Wolności Słowa.


Całość artykułu poniżej w linku
https://konkret24.tvn24.pl/polityka,112/...47660.html
"Bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
"Zaufanie nie stanowi kontroli, a nadzieja nie jest strategią"
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości