A Kaspersky znów na świeczniku...
#1
Kaspersky wciąż nieco się miota po ubiegłorocznych oskarżeniach o szpiegowanie swoich użytkowników na świecie i chyba nie bardzo może sobie znaleźć w nim miejsce - rząd Holandii postanowił właśnie wycofać jego programy i usługi z infrastruktury rządowej oraz firm zarządzających ważnymi procesami i usługami
https://www.bleepingcomputer.com/news/go...antivirus/

Do tego wszystkiego dochodzi spory manewr techniczno-piarowski...a może bardziej propagandowy...czyli przenosiny infrastruktury własnej Kasperskyego do Szwajcarii. Czy to pomoże firmie i czy pozbędzie się wreszcie negatywnej otoczki po ostatnich wydarzeniach?...nie wiadomo, bo chyba słusznie można przypuszczać, że skoro sam Kaspersky był powiązany kiedyś z KGB, to ani oni ani żadna rosyjska agenda nie tak łatwo zgodzi się na odcięcie od takich zasobów informacyjnych.
Więcej nieco tu np.
https://avlab.pl/pl/kaspersky-lab-zapowi...szwajcarii
https://www.dobreprogramy.pl/Kaspersky-L...88146.html
"Bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
"Zaufanie nie stanowi kontroli, a nadzieja nie jest strategią"
Odpowiedz
#2
Przecież wiadomo, że antywirusy szpiegują - wszystkie - by budować bazy danych potrzebne do skutecznego działania ich serca.
Normiki i tak nie mają wiedzy i zapału (tłumaczą to czasem), by chociaż podjąć sensowne działania, by rządy miały problemy z dowiadywaniem się o nich więcej niż powinny. W zasadzie przed zwykłymi cywilnymi włamywaczami też nie mają, więc antywirusy są im po prostu bardzo pomocne i warto, by mieli. Przynajmniej cywilni włamywacze będą mieli trudności z włamaniem do nich. Normik nie pracujący w wojsku albo administracji (i być może pewnych kluczowych firmach) nie powinien się sugerować tym, że jakiś jego plik zostanie wysłany do Rosji albo NSA tylko wybrać najlepszy antywirus (uwzględniając cenę i inne aspekty) pod względem wykrywania szkodliwego oprogramowania.

A Ci, którzy nie chcą by ich pliki były wysyłane do rządowych agencji typu NSA i tak raczej nie mogą używać antywirusów i muszą nauczyć się żyć bez nich.
Odpowiedz
#3
(16.05.2018, 13:36)ichito napisał(a): A Ci, którzy nie chcą by ich pliki były wysyłane do rządowych agencji typu NSA i tak raczej nie mogą używać antywirusów i muszą nauczyć się żyć bez nich.

I Windowsa, Androida, Google'a, Youtube'a, mediów społecznościowych, Spotifaja, smart urzadzeń, autonomicznych samochodów, sprzedaży wysyłkowej... Wink
Człowiek, któremu zazdroszczą najlepszych pomysłów na sygnatury...
Odpowiedz
#4
heheee racja Grin

Odpowiedz
#5
(16.05.2018, 20:21)M'cin napisał(a):
(16.05.2018, 13:36)ichito napisał(a): A Ci, którzy nie chcą by ich pliki były wysyłane do rządowych agencji typu NSA i tak raczej nie mogą używać antywirusów i muszą nauczyć się żyć bez nich.

I Windowsa, Androida, Google'a, Youtube'a, mediów społecznościowych, Spotifaja, smart urzadzeń, autonomicznych samochodów, sprzedaży wysyłkowej... Wink
Korzystając z Google'a wysyłasz tam pliki? Możesz być ofiarą phishingu, bo wiesz... nie trzeba wysyłać plików, by korzystać z ich serwisów.

Ale jeśli Ci chodziło o wysyłanie jakichkolwiek informacji.
Nie mam smartfona (ale niestety mam telefon tak w ogóle).
Windowsa używam tylko do niektórych rzeczy, do reszty inne systemy. Oczywiście na Windowsie i innych systemach jest firewall.
Przy sprzedaży wysyłkowej wiele razy podawałem fałszywe imię i nazwisko. Przy paczkomatach zgadzał się email, który mam osobny pod paczkomaty.

Spotify korzystam czasem, bo nie widzę aż tak wielkiego zagrożenia w tym, że słucham takiej a takiej muzyki. Wiem, że niektóre mogą być związane z polityką, ale duża część osób słucha wielu piosenek nie do końca słuchając tekstu lub się nie zgadzając do końca z ewentualnymi propagowanymi poglądami (a często nie wiadomo czy autor chce propagować poglądy czy nie), więc niewiele da się z tego wyciągnąć pewnych wniosków o danej osobie.

Najtrudniej rzeczywiście jest z ominięciem Googla. Myślę, że można jednak zmniejsza zagrożenie nie logując się do serwisu, czyszcząc ciastka, broniąc się przed fingerprintowaniem itd IP nie zdradza imienia i nazwiska, no chyba że ma się dostęp do logów u ISP.

Mój OpSec nie jest jeszcze idealnie szczelny, ale stosuję.
Odpowiedz
#6
Po wielokroć szczelniejszy od mojego, szanuję. Jednak fałszywe dane do zakupów to może być problem, szczególnie jeżeli człowiek chciałby później coś reklamować, jak kupił droższa zabawkę. No i płatności przez internet... Chyba, że doładowujesz Paypala na poczcie Wink
Człowiek, któremu zazdroszczą najlepszych pomysłów na sygnatury...
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości