"Rok z ustawą inwigilacyjną" - raport specjalny PANOPTYKON
#1
Zapewne pamiętacie dość ożywioną dyskusję sprzed roku, kiedy na tu na forum opublikowana została informacja na temat analizy Amnesty International na temat wprowadzanej wtedy nowej ustawy o policji - tej, o której wprost mówiono "ustawa inwigilacyjna"...właśnie ukazał się raport opracowany przez Fundację PANOPTYKON podsumowujący rok działania tej ustawy.
Zachęcam do przeczytania pełnej wersji raportu, a poniżej fragment notki na jego temat

Cytat:15 stycznia minął rok od przyjęcia tzw. ustawy inwigilacyjnej. W teorii nowe przepisy miały realizować wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który w 2014 r. nakazał wprowadzenie niezależnej kontroli nad pobieraniem danych telekomunikacyjnych przez policję i inne służby. Jednak ustawa inwigilacyjna nie tylko nie rozwiązała starego problemu braku kontroli nad działaniami służb, ale też stworzyła nowe, ułatwiając im dostęp do danych internetowych i zmniejszając przejrzystość. Fundacja Panoptykon opublikowała dziś raport podsumowujący rok obowiązywania ustawy.
(...)
Ustawa, między innymi, zmieniła zasady sięgania po dane internetowe. Od lutego 2016 r. służby mogą zawierać porozumienia z firmami, by mieć dostęp online do danych gromadzonych przez firmy o użytkownikach. Okazuje się, że z tej możliwości nie korzysta Policja, która – z racji na skalę swoich działań – powinna być najbardziej zainteresowana ułatwionym dostępem do danych przydatnych do walki np. z oszustwami dokonywanymi za pośrednictwem Internetu. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego tradycyjnie zasłoniła się tajnością – co daje szerokie pole do spekulacji.

Nowe przepisy – zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego – miały zapewnić większą kontrolę na pobieraniem danych przez Policję i inne służby. Możemy z całą pewnością powiedzieć, że tak się nie stało. Nowy mechanizm zakłada jedynie pozorną kontrolę. Sprawuje ją sąd okręgowy, który co pół roku otrzymuje sprawozdania od służb, zawierające liczbę przypadków sięgnięcia po dane, informację o rodzaju pobranych danych oraz kwalifikację prawną spraw. Jednak wiele sądów swoje kontrole ogranicza do spojrzenia na to zestawienie, nie sprawdzając, co kryje się za liczbami.

Paradoksalnie, ustawa dała służbom szersze pole do ukrywania tego, jak często i w jakim celu sięgają po dane telekomunikacyjne. Nie dowiemy się m.in. jak często służby sięgają po dane abonenckie – np. do kogo należy dany numer telefonu.

Źródło
https://panoptykon.org/inwigilacyjna
Pełny raport
https://panoptykon.org/sites/default/fil...1-2017.pdf
"Bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
"Zaufanie nie stanowi kontroli, a nadzieja nie jest strategią"
Odpowiedz
#2
Pamiętacie ten temat jeszcze? Jest ciąg dalszy starań o ujawnienie pełnych informacji, ale póki co mało optymistycznie to wyglada

Cytat:Możliwość podsłuchiwania cudzoziemców podejrzewanych o terroryzm bez konieczności uzyskiwania zgody sądu to najbardziej kontrowersyjne uprawnienie, jakie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego uzyskała na mocy tzw. ustawy antyterrorystycznej. W sierpniu 2016 r. zaczęliśmy walkę o informację, ile razy Szef ABW zarządził taki podsłuch. We wrześniu ubiegłego roku Naczelny Sąd Administracyjny uchylił decyzje, w których ABW odmawiała nam udostępnienia tych danych. Dzisiaj odebraliśmy ponowną decyzję szefa służby, który znów (powołując się na ochronę informacji niejawnych) odmawia nam udostępnienia tej informacji. Po 3,5 roku wracamy więc do punktu wyjścia. Ale jesteśmy zdeterminowani do dalszego prowadzenia tej sprawy – w imię zasady, że im bardziej kontrowersyjne uprawnienie służb, tym bardziej potrzebna kontrola, także społeczna, nad jego stosowaniem.
https://panoptykon.org/abw-podsluchy-cudzoziemcow
"Bezpieczeństwo jest podróżą, a nie celem samym w sobie - to nie jest problem, który można rozwiązać raz na zawsze"
"Zaufanie nie stanowi kontroli, a nadzieja nie jest strategią"
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości