Wszystko co związane z poufnością danych w Internecie.
-

- Nowicjusz
22 lis 2009, 23:26
Jeśli chodzi o skrypty to może Adblock Plus + NoScript wystarczy by było bezpiecznie? Ciastka dopuszczać tylko z wybranych stron, a ciastka flashowe (mało kto o nich wie że są takie- często pełnią rolę szpiegów) wyłączone całkowicie -> http://www.macromedia.com/support/docum ... nager.html (tutaj w opcjach). No i mniej pewne strony w Sandboxie otwierać, skrypty i flash poblokowany więc nic nie wejdzie... chyba że przez jakieś luki. No i łącząc sie ze stroną łączymy sie z serwerem, połączenie to może też być nie bezpieczne samo w sobie gdy jest to nie pewny serwer... Firewall ma zezwolenia na połączenie Firefoksa z tym adresem.
"Co o Tobie wie wyszukiwarka?"
http://www.internetstandard.pl/news/print.asp?id=117557
-

- Redaktor

27 lis 2009, 7:22
Temat znów znalazł się na tapecie...tym razem w Niemczech i widać, że jest coś na rzeczy skoro się tym zajęli 
"Niemieccy urzędnicy państwowi dążą do zakazania działalności Google Analytics na terenie całego kraju - ich zdaniem ta bezpłatna usługa umożliwiająca prowadzenie statystyk oglądalności stron internetowych narusza prywatność niemieckich Internautów.
Jak pisze w swoim artykule Zeit Online, federalni i lokalni urzędnicy wraz z organami odpowiedzialnymi za ochronę danych osobowych uważają, że Google Analytics działa niezgodnie z niemieckim prawem. Administracja państwowa zastanawia się nawet nad nakładaniem grzywien sięgających 50 tys. euro na wszystkie niemieckie firmy i organizacje, które na swoich stronach wykorzystują sporny mechanizm do obsługi statystyk ruchu.
Odpowiadając na zarzuty urzędników przedstawiciel Google podkreślił, że każdy, kto nie życzy sobie by usługa Analytics mogła odnotować jego wejście na wybraną stronę, może w prosty sposób wyłączyć stosowany przez serwis mechanizm blokując odpowiednie pliki cookies. Jesteśmy przekonani, że działanie naszego serwisu jest zgodne z prawem o ochronie danych osobowych - dodał przedstawiciel Google.
Ochrona prywatności użytkowników czy generowanie sztucznego problemu - gdzie leży granica? Niezależnie od rozstrzygnięcia sporu z niemieckimi urzędnikami Google będzie musiało zmierzyć się wkrótce z mocno kontrowersyjnymi zapisami nowego prawa telekomunikacyjnego Unii Europejskiej. W myśl nowych przepisów użytkownik musi wyrazić zgodę na zapis i odczyt plików cookies, a przecież niemal wszystkie większe witryny - nie tylko Google - z ciasteczek korzystają. Urzędnicy z Brukseli muszą zdecydować czy za zgodę na zapis i odczyt ciasteczka można uznać odpowiednią konfigurację przeglądarki internetowej - można w niej przecież zablokować obsługę plików cookies dla wszystkich bądź wybranych serwisów. Rozstrzygnięcie tej kwestii będzie mieć znaczny wpływ na dalszy rozwój Internetu w całej Unii Europejskiej."
Źródło - Dobreprogramy.pl
-

- Redaktor

11 sty 2010, 12:45
No znów kontynuacja tematu i znów Niemcy...uparli się na Google czy co? 
Za Interia.pl
"Google staje się "monopolem - gigantem" ostrzegła minister sprawiedliwości Niemiec Sabine Leutheusser-Schnarrenberger, dodając, że firma może stać się obiektem licznych dochodzeń, jeśli nie stanie się bardziej "przejrzysta" - powiedziała pani minister w wywiadzie dla "Der Spiegel".
Leutheusser-Schnarrenberger twierdzi, że martwi ją nadmiar informacji, jaką kalifornijska firma gromadzi na temat użytkowników, m.in. poprzez takie serwisy jak Google Earth (wyszukiwarka geograficzna) i Google Books (cyfrowa biblioteka).
Google jest "gigantycznym monopolem, podobnym do Microsoftu" - powiedziała Leutheusser-Schnarrenberger. Moją pierwszą reakcją nie jest czegokolwiek zabraniać (...). ale chcę by (Google) stało się bardziej przejrzyste i chcę się upewnić, że użytkownicy wiedzą, jak wykorzystywane są ich dane (osobiste) - dodała pani minister.
- Być może zostaniemy zmuszeni do tego, by zadziałać jako ustawodawcy, aby poprawić to, co jest obowiązkiem przedsiębiorstw - uważa Leutheusser-Schnarrenberger.
Rzecznik firmy Google w Niemczech zadeklarował, że "przejrzystość jest w centrum" uwagi i biznesowej oferty Google i że firma pracuje nad poprawą tego aspektu swych usług.(...)"
http://nt.interia.pl/internet/wiadomosc ... le,1422386
Ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości po wypowiedzi przedstawiciela Google??
-

- Specjalista
28 sty 2010, 18:40
Google o ochronie prywatności internautów
28 stycznia to Międzynarodowy Dzień Ochrony Prywatności. Z tej okazji Google zaprezentował pięć najważniejszych zasad, jakimi kieruje się by użytkownicy mogli się czuć bezpiecznie.
Wśród zasad jakie zostały wyróżnione przez Alana Eustace'a, przedstawiciela Google, znalazło się wykorzystywanie poufnych danych w celu tworzenia wartościowych produktów i usług, projektowanie rozwiązań spełniających najbardziej surowe kryteria ochrony prywatności, zbieranie danych o użytkownikach w sposób jawny, dostarczenie klientom Google wielu możliwości ochrony prywatnych danych oraz stanie na straży przechowywanych informacji. Co ciekawe, Eustace zaznaczył, że jego firma kierowała się wymienionymi wyżej zasadami od początku swojego istnienia i to właśnie dlatego powstały takie rozwiązania jak Google Dashboard, Ads Preferences Manager czy Data Liberation Front.
Nie sposób jednak oprzeć się wrażeniu, że wpis na blogu Google ma charakter mocno marketingowy. Nie od dziś wiadomo bowiem, że firma ta wzbudza spore kontrowersje. Wielu użytkowników zarzuca twórcy najpopularniejszej wyszukiwarki internetowej zbieranie zbyt dużej ilości informacji o internautach. Jedno jest pewne: zmiana obecnego wizerunku Google zająć może sporo czasu, a kluczowe w całej sprawie będzie najprawdopodobniej... rzetelne przestrzeganie pięciu wymienionych dziś zasad.
Źródło : dobreprogramy
Od siebie :
Śmiech na sali
Google stara się omotać internautów iż dba o prywatność i daje wybór użytkownikom - Rzeczywistość jest zupełnie inna. Nabija ludzi w butelkę, robią z nas kompletnych głupków...Zbyt dużo piszę się o inwigilacji to teraz trzeba ogłosić światu iż dbamy o waszą prywatność !
-

- Użytkownik
12 mar 2010, 17:09
Trochę paranoja z tym. Oczywiście to, że ktoś w jakichkolwiek celach bez naszej dajmy na to pisemnej zgody jest złe. Ale przecież ta firma nie kolekcjonuje sobie wszystkich danych. Poza tym co mogą zrobić z wiedzą o tym, że byłem na wakacjach we Włoszech, szukałem mniej lub bardziej interesujących mnie informacji, czytając moje maile z reklamami i żadko kiedy jakimiś ważnymi rzeczami. To gdzie byłem na wczasach, co mnie interesuje, jakiej muzyki słucham to nie są jakieś wielce poufne dane. Gdybym był jakimś kryminalistą być może pokusiłbym się na alternatywne rozwiązania, ale po co teraz to robić? Nic wielkiego nie grozi mi z tytułu kolekcjonowania informacji przez Google. A jeśli chcę załatwić jakąś ważną sprawę czy to na przykład w banku czy w jakimkolwiek innym miejscu, urzędzie dzwonię tam lub udaje się tam osobiście. Więc nie mają żadnych profitów z tego tytułu. Jeśli chciałbym poinformować kolegę o tym, że przetrzymuję w piwnicy żonę a na strychu mam kilogram gandzi znalazłbym bardziej wysublimowany sposób.
-

- Specjalista
12 sie 2010, 16:50
Google rozważa możliwości wykorzystania danych o internautach
Wyciekł poufny dokument Google, w którym firma zastanawiała się jakie może wyciągnąć korzyści z posiadanych przez siebie informacji o internautach.
Dokument pochodzi z końca 2008 roku i został opracowany przez Aitana Weinberga. Opisuje on bazę danych wyszukiwarki Google jako najlepsze źródło informacji o zainteresowaniach użytkowników, z którym żadna inna firma nie może konkurować. Proponuje też kilka rozwiązań mających pozwolić Google zarobić na zgromadzonych danych. Niektóre z nich określone są jak mniej a inne bardziej realne. Wśród propozycji jest wykorzystanie informacji z e-maili przechowywanych w Gmailu, stworzenie dużej platformy do handlu danymi o zachowaniach konsumentów oraz wprowadzenie opłat za niewyświetlanie reklam użytkownikom.
Google ciągle szuka możliwości wykorzystania posiadanych informacji. Niektóre z pomysłów są ryzykowne gdyż mogą naruszać prawo oraz wywoływać zaniepokojenie internautów ceniących swoją prywatność. Jednak konkurencja nie śpi i nieraz nie ma skrupułów w śledzeniu użytkowników. Ponadto Google ma poważnego konkurenta w postaci serwisów społecznościowych, szczególnie Facebooka, które przechowują ogromne ilości informacji cennych dla reklamodawców. Chodzi tu nie tylko o dane umieszczane w profilach ale np. użycie linku "Lubię to!". Dane osobowe w sieciach społecznościowych zbierają także m.in. twórcy różnych aplikacji, np. ankiet czy gier, które praktycznie zawsze żądają dostępu do danych z profilu użytkownika choć nie są one potrzebne do ich działania. Można je jednak potem odsprzedać. Gdy Aitan Weinberg tworzył swój dokument, sieci społecznościowe były w nim tylko krótko wspomniane, obecnie ich znaczenie jest dużo większe.
Źródło : http://www.dobreprogramy.pl/Google-rozw ... 19838.html
Moi drodzy, tak ! Korzystajcie z Gmail jak i z innych wspaniałości GOOGLE
!
-

- Specjalista
12 sie 2010, 17:00
Wolna wola, jednak warto co nieco wiedzieć.
A o to bardzo dobry artykuł poświęcony w całości inwigilacji GOOGLE :
http://www.dobreprogramy.pl/Szuri21/Nas ... 19773.html
-

- Specjalista
12 sie 2010, 17:31
Temat ten jest poświęcony inwigilacji GOOGLE. Jaki jest twój problem kolego ?
Ty masz obsesje na punkcie swoich absurdalnych testów antywirusowych, które w żadnym stopniu nie udowadniają niczego, jednakże ja ich nie dezaprobuje i nie piszę aby temat ten zamknąć, tak więc zanim coś napiszesz dobrze się zastanów...
Wróć do Prywatność danych
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający ten temat: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość