Inne spojrzenie na temat zabezpieczenia systemu.
-

lunaticdreams
21 sie 2008, 9:27
Witam wszystkich, co sądziecie o sofcie ThreatFire (wersja za free oczywiście)Testuję go od kilku dni i jak na razie spisuje się dobrze,jest lekki (nie obciąza systemu)prościutki w obsłudze i oczywiście jest za free.
Posiada skaner w czasie rzeczywistym,skaner na zawołanie i td.
-

lunaticdreams
-

- Nowicjusz
28 sty 2010, 0:13
Zrobiłem dokładnie jak tutaj podali http://www.noweprogramy.com/index.php?str=artf&no=724 i ThreatFire pokazuje podejrzane pliki potem odpalam skanowanie AntiVira i spokój , o co chodzi, komu wierzyć? Może olać i wywalić z systemu bo zgłupiałem.
-

- Mentor

28 sty 2010, 0:56
TF to bloker behawioralny, a więc może być podatny na fałszywe alarmy, gdyż monitoruje on programy, procesy pod kątem jakie działanie próbują one wykonać w systemie. Dzięki temu potrafi on wykryć zagrożenia typu zero-day, lecz jest bardziej podatny na FP.
Program ten powinieneś mieć ustawiony na domyślnych ustawieniach, bodajże poziom 3ci. Na wyższych jest bardziej podatny.
Jeśli Avira nie informuje o zagrożeniu to istnieje duże prawdopodobieństwo, iż dany program jest OK.
Jeśli nie masz pewności czy dany plik jest czysty, nie znasz źródła skąd pobrałeś plik (głupie pytanie, bo pytasz się) to sprawdź podejrzany plik na VT oraz na wirtualnej piaskownicy i jeśli okaże się czysty, to przywracasz dany plik z kwarantany i dodajesz go do zaufanych.
http://www.virustotal.com/pl/
http://camas.comodo.com/cgi-bin/submit
-

Jurek
28 sty 2010, 9:15
TF na domyślnym poziomie sporadycznie coś wykryje a na wyższych ustawieniach wykrywa, ale niemiłosiernie sypie fałszywkami a więc jest nieskuteczny.
-

lunaticdreams
28 sty 2010, 9:17
Threat Fire do rewelacji nigdy nie należał
-

- Specjalista
28 sty 2010, 9:37
Używałem TF i za długo u mnie miejsca nie zagrzał. Ustawiony miałem przeważnie na poziom 3 bo jak dałem na 5 co chwila alert programu,że coś się dzieje, kompletnie walił FP. Wole AVG identity protection;)
-

- Redaktor

28 sty 2010, 9:47
Nie wiem kurna, czemu macie takie pretensje do TF?
O jakich fałszywkach w ogóle mówicie? To, że program monitoruje system i zadaje pytania, kiedy coś nowego uruchamiasz lub coś próbuje łączyć się z siecią, to jest chyba normalne...przecież to HIPS behawioralny w końcu, a nie atrapa. Mam wrażenie czytając niektóre opinie o programach tego typu, że każdy by chciał, żeby softy z jego komputera zawsze były na predefiniowanej liście zaufanych aplikacji, a jak się tak nie dzieje, to od razu "fałszywki".
-

- Dyskutant
28 sty 2010, 13:01
A propos przejecia produktu przez Symantec.
To nie był nigdy program PCtoolsa.
To dawny Cyberhawk stworzony przez Novatix Corporation i później przez niego przejety (nie tak dawno,zresztą)
-

- Mentor

28 sty 2010, 13:39
ichito pisze:Nie wiem kurna, czemu macie takie pretensje do TF?

O jakich fałszywkach w ogóle mówicie? To, że program monitoruje system i zadaje pytania, kiedy coś nowego uruchamiasz lub coś próbuje łączyć się z siecią, to jest chyba normalne...przecież to HIPS behawioralny w końcu, a nie atrapa. Mam wrażenie czytając niektóre opinie o programach tego typu, że każdy by chciał, żeby softy z jego komputera zawsze były na predefiniowanej liście zaufanych aplikacji, a jak się tak nie dzieje, to od razu "fałszywki".
Ichito, masz trochę racji w tym co piszesz, też uważam, że jeśli program nie jest oparty o sygnatury, to nie powinno się stosować określeń typu "fałszywy alarm, "fałszywe trafienie", "fałszywki". Jednak sami producenci stosują owe określenia w opisach swojego programu i sam TF także posiada bazę czarnych/białych list wg, których analizuje zagrożenia w celu minimalizacji komunikatów, korzysta też z algorytmów statystycznych (metoda szacowania), które zmniejszają liczbę fałszywych alarmów... jak zwał, tak zwał.
W przypadku, gdy TF nie ma czegoś w bazie a wykryje potencjalnie niebezpieczne działanie wyświetla komunikat w kolorze zółtym, wtedy pozostawia decyzję userowi i tego oczywiście bym nie określił mianem FP. Natomiast, jeśli TF ma coś w bazie (biała/czarna lista) i się pomyli w interpretacji programu, źle go zakwalifikuje, wtedy można mówić o FP.
-

Jurek
28 sty 2010, 14:52
yngve pisze:ichito pisze:Nie wiem kurna, czemu macie takie pretensje do TF?

O jakich fałszywkach w ogóle mówicie? To, że program monitoruje system i zadaje pytania, kiedy coś nowego uruchamiasz lub coś próbuje łączyć się z siecią, to jest chyba normalne...przecież to HIPS behawioralny w końcu, a nie atrapa. Mam wrażenie czytając niektóre opinie o programach tego typu, że każdy by chciał, żeby softy z jego komputera zawsze były na predefiniowanej liście zaufanych aplikacji, a jak się tak nie dzieje, to od razu "fałszywki".
Ichito, masz trochę racji w tym co piszesz, też uważam, że jeśli program nie jest oparty o sygnatury, to nie powinno się stosować określeń typu "fałszywy alarm, "fałszywe trafienie", "fałszywki". Jednak sami producenci stosują owe określenia w opisach swojego programu i sam TF także posiada
bazę czarnych/białych list wg, których analizuje zagrożenia w celu minimalizacji komunikatów, korzysta też z algorytmów statystycznych (metoda szacowania), które zmniejszają liczbę fałszywych alarmów... jak zwał, tak zwał.
W przypadku, gdy TF nie ma czegoś w bazie a wykryje potencjalnie niebezpieczne działanie wyświetla komunikat w kolorze zółtym, wtedy pozostawia decyzję userowi i tego oczywiście bym nie określił mianem FP. Natomiast, jeśli TF ma coś w bazie (biała/czarna lista) i się pomyli w interpretacji programu, źle go zakwalifikuje, wtedy można mówić o FP.
To zależy jak zdefiniujemy fałszywy alarm. Jeżeli program sugeruje, że Opera jest potencjalnie niebezpiecznym programem, to jak to nazwać? Gdyby sugestia brzmiała inaczej, to co innego. W przypadku Sonaru, ThreatSense i DriveSentry takich idiotycznych komunikatów nie ma. Jeżeli prawie każdy soft w takim hipsie behawioralnym jak TF, na wysokim poziomie ochrony jest potencjalnie niebezpieczny, to już lepiej skorzystać z klasycznego hipsa
-

Jurek
28 sty 2010, 15:33
ichito pisze:Jurek...a co konkretnie jest w komunikacie TF? Masz jakieś screeny?
Kiedyś jak zapewne pamiętasz, szukając optymalnego zestawu zabezpieczającego, testowałem dużo różnych programów w tym także TF. Pamiętam, że na domyślnych ustawieniach nie wiele blokował a na wyższych, większość softów w tym np. Operę traktował jako potencjalnie niebezpieczne programy. Z hipsów behawioralnych najlepiej spisywał się u mnie ThreatSense Esetu i Sonar Symanteca. Te programy są jednak bardzo zawodne, a klasyczne monitory systemu upierdliwe. Tak więc trafiłem wreszcie na hipsy z piaskownicą i to rozwiązanie jest jak na razie, pod każdym względem bezkonkurencyjne.
-

- Redaktor

-

Jurek
28 sty 2010, 17:10
ichito pisze:Pytałem, bo jest różnica między sformułowaniem w komunikacie "potencjalnie niebezpieczny program" a "potencjalnie niebezpieczne działanie". Rozumiem, że screenów już "niet"

A na marginesie...powiedz, jaki program jeszcze zostawiłeś na domyślnych ustawieniach, bo jak Cię znam z forum, to chyba każdy przewałkowałeś na ustawieniach niestandardowych.

Biedny TrhreatFire

Podobną opinię do mojej w kwestii TF posiada również Zord. Oczywiście chodzi o traktowanie Opery jako niebezpiecznego programu. Screenów oczywiście nie kolekcjonuję.
Większość softów testowałem zarówno na domyślnych jak i na niestandardowych ustawieniach.
Wróć do Programy typu: HIPS, SandBox
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający ten temat: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość